Zamierzenia

Wychowawczo • Dydaktyczne

Aktualności

Aktualności • Komunikaty

Previous Next Play Pause
A A A

Czwartek, 18.06.2020 r., gr. 3

Witam serdecznie Dzieci i Rodziców z grupy ,,Montessorki’’.

Przebieg: 

1. Wakacyjna zagadka:

Cieszy się dziecko, mama i tato,

że w końcu zaczęło się gorące ... ( lato ).

Dzieci dzielą nazwę lato na sylaby, głoski.

2. Słuchanie zmodyfikowanego opowiadania Z. Szczepańskiego pt.: „Przygoda podróżnika”.

- Rozwijanie umiejętności określania cech charakterystycznych krajobrazów ziemi ojczystej.

- Poszerzanie wiedzy na temat różnych krajobrazów.

- Dz. dostrzega cechy charakterystyczne krajobrazów ziemi ojczystej; rozróżnia krajobrazy górskie, morskie i pojezierza.

„Przygody Pajacyka Podróżnika”

W pobliżu Miodowego Wzgórza, nad stawem, żył sobie w kolorowym namiocie Pajacyk Fik- Mik. Miejsce, w którym mieszkał, było cudowne. Słońce odwiedzało go codziennie. Tuż obok jego domku, w lesie, dzikie pszczoły robiły w swoich gniazdach smaczny miód, a w stawie, w którym odbijało się całe niebo, żyło dwóch jego najbliższych przyjaciół - pstrąg i karp. Były to zaczarowane ryby - potrafiły mówić nie tylko zwierzęcym, lecz także ludzkim głosem.

    Pajacyk codziennie obchodził dookoła ulubiony staw i rozmawiał ze swoimi przyjaciółmi rybami. Któregoś wiosennego dnia pstrąg i karp zauważyli smutną minę pajacyka.

- Co się stało? - zapytał karp, podkręcając z troską oba wąsiki.

- Dobrze mi tu z Wami, ale tak bardzo chciałbym chociaż raz zobaczyć Morze Bałtyckie, góry i jeziora, zawsze o tym marzyłem – odrzekł, powoli opuszczając głowę Fik-Mik.

    Pstrąg i karp nie umieli od razu doradzić pajacykowi, jak można dotrzeć w góry, nad jeziora i  nad morze, bo to przecież bardzo, bardzo daleko. Myśleli o jego słowach cały dzień, potem drugi, wreszcie trzeciego dnia pstrąg tak rzekł do przyjaciela:

- Nie dotrzesz do tych krain pieszo, nawet gdybyś szedł cały rok. Nie dopłyniesz też rzeką, bo po drodze czekałyby na Ciebie wiry, fale i drapieżne ryby, ale wkrótce nad nasz staw przylecą z południa dzikie gęsi, które wiosną wędrują w stronę Bałtyku. Poprosimy je, żeby Ci pomogły. Pajacyk od razu poweselał i zaczął sobie wyobrażać szum morza, biały piasek, muszelki i złociste bursztyny, wysokie góry i łódki na jeziorach.

    Nie minęło kilka dni, a nad staw przyleciał pierwszy klucz dzikich gęsi, które prowadziła najbardziej doświadczona stara gęś. Gdy tylko wylądowały, pstrąg i karp opowiedzieli im o marzeniach swojego przyjaciela. Gęsi szybko się zgodziły i nazajutrz wystartowały do dalszego lotu już z Fik-Mikiem.

    Pajacyk nie mógł wyjść z podziwu nad widokami, które rozpościerały się przed nim. Trzymając się szyi gęsi, widział, jak za plecami oddalały się wysokie, ośnieżone o tej porze roku Tatry. Z górskich szczytów spadały wodospadami bystre górskie strumienie, niżej łączyły się w rzeczki, te następnie w rzeki, aż w końcu wszystkie wpadały do królowej polskich rzek Wisły. Pajacykowi aż dech zaparło z wrażenia.

- Jakie to wszystko z góry jest piękne! Możemy na chwilkę wylądować, żebym mógł zrobić sobie zdjęcie na tle tego przepięknego krajobrazu?

- Oczywiście! Trzymaj się mocno, podchodzimy do lądowania!- krzyknęła gęś i niczym samolot, wylądowała na górskiej polanie. Pajacyk wyciągnął aparat i zaczął pstrykać zdjęcia. Gdy już wszystkie piękne widoki uwiecznił na fotografii, ruszyli w dalszą drogę.

Kiedy na dobre pożegnali już górski krajobraz, wokół widać było łagodne pagórki. Dalej Wisła zaczęła płynąć po nizinach coraz wolniej, coraz leniwiej. Stawała się coraz szersza, skręcała to w prawo, to w lewo pomiędzy płaskimi jak stół łąkami. Pajacyk nie mógł się nadziwić, że na własne oczy zobaczył, jak zmienił się krajobraz z górskiego, poprzez pagórkowaty, nizinny, aż do Pojezierza Mazurskiego. Pajacyk poprosił gęś, by i tym razem pozwoliła mu uwiecznić piękne widoki, tym razem jezior mazurskich. Pajacyk zobaczył łódki pływające po tafli jeziora. Wędkarzy, którzy z mostków zarzucali wędki i łowili wspaniałe okazy ryb oraz dzieci i rodziców, którzy wygrzewali się na trawce lub też zażywali kąpieli w wodzie.

    Słońce zaczęło się już chylić coraz niżej, trzeba było ruszać dalej. Fik-Mik podczas lotu, nieco zgłodniał. Dobrze, że wziął ze sobą cały kubeczek miodu. Wtem stara gęś, dała reszcie stada sygnał do lądowania. Zaczęło robić się już późno i ciemno.

- Wylądowaliśmy na Wiśle, bardzo blisko morza, do rana do niego dopłyniemy - rzekła gęś przewodniczka. Pajacyk aż zadrżał z wrażenia. Tyle ciekawych miejsc już zobaczył, teraz zostało już tylko jedno.

- Czy to możliwe, że jutro rano zobaczę morze? Zaczął o tym myśleć, ale bujany falami rzeki, wśród miękkich i ciepłych gęsich piór szybko zasnął. Rano obudził go wiatr. Gęsi wysadziły go na piaszczystym brzegu morza. Umówiły się z pajacykiem, że jesienią, gdy będą wracać na południe zabiorą go z powrotem do domu.

    Przez resztę lata Pajacyk wędrował po plażach, wzdłuż Morza Bałtyckiego. Zbierał bursztyny, muszelki, podziwiał statki, rozmawiał z mewami i patrzył, patrzył, patrzył... Chciał zapamiętać jak najwięcej, żeby móc opowiedzieć o wszystkim swoim przyjaciołom - karpiowi i pstrągowi. Był bardzo szczęśliwy - spełnił swoje największe marzenie.  Teraz tylko czekał na nadejście jesieni i przylot gęsi, które zabiorą go do domu i przyjaciół.

 3. Rozmowa na temat treści opowiadania, kierowana pytaniami nauczyciela.

- Czy podobało ci się opowiadanie?

- Kto jest głównym bohaterem tego opowiadania?

- Gdzie mieszkał Pajacyk?

- Kim byli jego najlepsi przyjaciele?

- Dlaczego Pajacyk był smutny?

- Na jaki pomysł wpadli karp i pstrąg?

- Gdzie wybrał się Fik-Myk razem z gęsiami?

- Co widział, zanim dotarł nad morze?

- Jak Pajacyk spędzał czas nad morzem?

- O jakiej porze roku, Pajacyk zamierzał wrócić do domu?

4. Zabawa ,,Co to za wakacyjne miejsce”?- rodzic pokazuje dzieciom kilka przedmiotów związanych z morzem.

5. Zabawa wyciszająca, masaż relaksacyjny ,,Letni spacerek”.

Na niebie płyną obłoki, świeci słońce,

przedszkolaki wybrały się na letni spacer

po drodze spotkały panią na szpileczkach,

pana w trampeczkach

tu stąpały słonie

i biegły konie,

wtem przemknęła szczypaweczka,

spadł drobniutki deszczyk.

Czy przeszedł cię dreszczyk?

Praca indywidualna z kartą pracy (5,6-latki)

https://mojedziecikreatywnie.pl/sdm_downloads/statek-grafomotoryka/

Praca indywidualna z kartą pracy (4-latki)

https://mojedziecikreatywnie.pl/sdm_downloads/lody-kolorowanka/

Inspiracje "Wakacje tuż, tuż" - ciekawe pomysły na spędzanie czasu z dzieckiem.

https://przedszkouczek.pl/2019/06/03/wakacje-tuz-tuz/

 

Propozycja ćwiczeń praktycznych dnia codziennego wg pedagogiki Marii Montessori.

Proszę przygotować:

- białą fasolę/ziarenka grochu/ciecierzycy/makaron (w zależności od tego, co posiadacie  w domu),

- puszki/pudełeczka/plastikowe miseczki.

Dla dzieci 4-letnich do 1 pudełeczka wsypujemy 2 rodzaje ziaren i zachęcamy, aby oddzieliło mieszankę do 2 pustych pudełek;

Dla dzieci 5-6-letnich proponuję 3-4 rodzaje ziarenek. Zabawę w segregowanie można uatrakcyjnić używając np. pęsety.

Pozdrawiam, A. Gajek

  • Rozwój:

  • Fizyczny

  • Społeczny

  • Poznawczy

Nasz Patron Maria Montessori

Wspieramy spontaniczność i twórczość dzieci

czytaj więcej